piątek, 29 listopada 2013

2. Silence. Niedokończona rozmowa...

Things We Lost In Fire

***
Droga Anastazjo!
Nie będę pisać żadnych wstępów, z czego na pewno niezadowolona byłaby nasza nauczycielka od polskiego. Nie ma sensu owijać w bawełnę. 
Miałaś rację. We wszystkim. Pogubiłam się. Teraz już wiem, że moim największym błędem było odcięcie się, jeśli można to tak nazwać, od Ciebie. Nie wiem dlaczego wybudowałam pomiędzy nami taki wysoki i gruby mur. Nie wiem dlaczego nie posłuchałam Ciebie, nie niem dlaczego nie chciałam Twojej pomocy.
Wiem, po tym co zrobiłam nie ma szans na wybaczenie. Po tym jak tak bezczelnie cię olewałam, nie potrafię wybaczyć sama sobie.
Ale jednak proszę o nie, bo teraz wiem, że bez ciebie sobie nie poradzę.
Przepraszam. 
Proszę, wybacz mi.
I pomóż.
Bo to wszystko jest zbyt skomplikowane.
Może jest jakaś szanasa na odnowienie tego, co było wcześniej.
To jedyne o czym teraz marzę. 

Lena.

*

Droga Leno!
Zdziwiłam się bardzo czytając ten list, myślałam, że z nami koniec na zawsze. Pomyliłam się i dobrze.
Cieszę się, że piszesz  i zrozumiałaś swój błąd.
Ja też pobłądziłam przez to wszystko i odkąd się ostatni raz widziałyśmy wiele się zmieniło u mnie.
Mimo tego, chciałabym się z Tobą znowu spotkać i znowu móc nazwać Ciebie moją przyjaciółką.
Chciałabym, żebyś umiała przyjąć moją pomoc, niekoniecznie z niej skorzystać, ale rozważyć. Brakuje mi naszych wygłupów i gadania bez sensu.
Spotkajmy się.
Ja Cię przepraszam za wszystko, za smutek, którym Cię obdarzyłam!
Tęsknię za tym co było kiedyś.
Daj sobie pomóc.

 Ana.

*

Kochana Anastazjo!
Dziękuję Ci za wszystko.
Jeśli tylko będzie to możliwe, postaram się, abyśmy się spotkały.
Głupio mi, że ciągle to ja potrzebuję pomocy od innych. Czuję się w tedy tak bezradnie. Chciałabym choć raz nie mieć problemów i pomóc komuś, kto je ma.
Ale wiem, najpierw muszę pomóc sobie. 
Postaram się to zrobić, choć wiele rzeczy jest skomplikowanych.
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie dobrze i w końcu odnajdziesz, to co zagubiłaś.
Nie wiem kiedy się spoktkamy. Nie mogę Ci niczego obiecać. 
Tu trzeba dużo opowiadać i wyjaśniać. 
Na razie muszę się w sobie na to zebrać.

Lena.

*

Leno,
Wydaje mi się, że nie znajdę już tego co zgubiłam, zgubiłam zbyt wiele.
Czuję, że znajdę jednak coś innego i lepszego od tego czego już nie odzyskam.
To mi pomaga w ogólnym życiu. Pozornie jest normalnie, ale kiedy tak nie jest?
Mam taką pustkę w sercu po Tobie, chciałabym ją znowu wypełnić, Tobą.
Znalazłam nasze wspólne zdjęcia, z czasów naszej wczesnej młodości.
Fajnie wtedy było, naprawdę.
Nie wiem co pisać, brak mi słów, tyle się dzieje, u Ciebie też z pewnością.


Ana.

*

Witaj Ana,
Masz rację dużo się u niej ostatnio działo. Znalazłam jej listy przypadkiem. Pisała ich do Ciebe kilka, jednak nigdy nie wysyłała. 
Pewnego dnia, w końcu się odważyła i to zrobiła.
Jednak nie doczekała się odpowiedzi.
Wiem, że bardzo jej zależało i wiem jak zależy Tobie, ale nic już się na to nie poradzi.
Taka jest smutna prawda.
Ona odeszła i już nie wróci.
Zostały już tylko wspomnienia, łzy i jakieś rzeczy, listy, słowa.
To smutne, jak życie jest kruche. To smutne, jak życie może się szybko i głupio skończyć. To smutne, jak życie jest tajemnicze i skomplikowane. To smutne, że kilka sekund decyduje o naszym życiu. To smutne, że możemy je stracić przez nieuwagę.
Przepraszam, ale musiałam. Na pewno chciałaby z Tobą porozmawiać i byłaby szczęśliwa z tego powodu.
Ale jej już nie ma.
Dlatego, to ja- jej siostra- pisałam w jej imieniu dwa ostatnie listy, korzystając przy tym z jej własnych zapisek.
Jedyne co pragnę zrobić to podziękować Ci w jej ( i naszym) imieniu za wszystko i powiedzieć, że zawsze byłaś i będziesz w jej sercu.
Nie poddawaj się. Jestem pewna, że uda Ci się wypełnić pustkę. Odnaleźć się i być szczęśliwą. 

Jeszcze raz przepraszam,
Laura.

***
Po pierwsze, chciałam bardzo podziękować mojej Mai, która wcieliła się w tym opowiadaniu w postać Any. Pierwszy raz pisałam opowiadanie z przyjaciółką, w ogóle pierwszy raz pisałam z kimś.

Najlepszego.